Prawdziwa prawda??

35753074_40220dc893_o
35753074_40220dc893_o
Emdot/flickr.com/CC

Uznać, że doszło się do momentu, w którym wszystko się rozumie jest bardzo niebezpiecznie… Takich co to ‚wszystko wiedzą’ jest dosyć sporo. Czy Ty też pozjadałeś wszystkie rozumy?? Cokolwiek nie powiesz, ktoś wie lepiej… cokolwiek nie zrobisz inni powiedzą Ci jak zrobiliby to lepiej… każda Twoja nowa/lepsza myśl zostanie przebita przez wiedzę wszechwiedzących!

Wkurzające co? Bardzo…

Jak bardzo nie znosimy tych, którzy trują nas swoją niezaprzeczalną i jedyną prawdą. Prawdziwą prawdą!

Dlatego tak trudno przemycić do ludzi coś nowego, naprawdę mądrego, wartościowego. Ludzie atakowani ze wszystkich stron coraz to lepszymi „prawdami”, rozwiązaniami gubią się. A na koniec negują wszystko inne, bo przecież to poprzednie się nie sprawdziło.

Na samą myśl o przekazaniu tego co wiem, co w tym momencie uważam za najlepsze rozwiązanie czuję, że to nie przejdzie, że się nie uda. Może się mylę. Może jest ktoś kto szuka dokładnie tego co chcę przekazać. Co czuję ja, poczuje ktoś inny? To takie trudne. Ludzie na ogół dosyć mnie irytują. Swoją ignorancją, przekonaniami, lękami, zasadami. Nie umiem przez to się przebić. Na siłę się nie uda. Trzeba by wymyślić coś innego. Ale ja nie wiem co to mogłoby być. Przynajmniej dzisiaj, teraz. Nie mam pojęcia. Usłyszałam kiedyś, że przekonywać nieprzekonanego, to ogromna strata czasu i energii. Czuję się ogromnie przytłoczona przekonywaniem nieprzekonanych. Tłumaczenie sensu bycia pozytywnym nie przekonuje nawet mnie, a co dopiero innych. A jeśli by tak zacząć mówić o czymś wyższym, większym, coś co przerasta praktycznie wszystkie wyobrażenia o życiu??

Nie jestem gotowa.

Poczekam jeszcze…

14 thoughts on “Prawdziwa prawda??

  1. Niestety często jest tak, że ludzie przywiązani do swoich praw i do tego, czego nauczyło ich życie nie są w stanie przyjąć innej prawdy niż ich własna, innego zdania niż to, które im wpojono. Ciężko w takich przypadkach coś zdziałać, ale jeżeli naprawdę zależy nam na tych konkretnych osobach, to musimy się starać i robić wszystko żeby zrozumieli. Oczywiście nie mówię tu o przekonywaniu innych do własnego zdania, bo przecież, czy możemy z pewnością stwierdzić, że to właśnie nasza prawda jest prawidłowa i odpowiednia? Najpierw odpowiedzmy sobie na to pytanie, a dopiero później próbujmy ratować świat naszymi prawdami.

  2. nie wiem czemu przekonywać innych do bycia innym jest bardzo trudne, najważniejsze to wiedzieć samemu co się chce, zmieniać siebie, poszukiwać, można się dzielić z innymi swoimi przemyśleniami, ale nie można ich przekonywać do swoich przekonań, po co tracić czas na to, nikt nigdy na siłę nikogo nie uszczęśliwił
    irekfolter ostatnio opublikował…Copywriting w internecie czyli drugie życie copywritinguMy Profile

    1. Tak w sumie masz rację…. Nie ma to żadnego sensu. Najważniejsze jest, żeby sobą i swoim życiem starać się dawać pewien rodzaj przykładu, który może komuś przypasuje. Dzięki za komentarz!! :*

  3. Właściwie to po co przekonywać innych? Jak ktoś jest na tyle ogarnięty, by zrozumieć to co piszesz lub robisz, to nie będziesz potrzebować jakiegokolwiek wysiłku, by podążył za Tobą… a nieprzekonani… zawsze pozostaną nieprzekonani… Imho, to strata czasu i energii. :)
    Mariusz ostatnio opublikował…Ku inspiracji #2: WędrowcyMy Profile

    1. Właściwie zadaję sobie z tego sprawę, a na koniec zaczynam jednak się zastanawiać jakby to…. zbawić świat ;) głupie to, wiem. Ale nie da rady wszystkim dogodzić. Lepiej nawet nie próbować. Po co w ogóle łamać sobie głowę nad takimi „problemami”!

  4. Czytałem twój blog i artykuł i powiem swoje prywatne zdanie:
    Nie powinnaś się obawiać piszesz sensowne artykuły. Pamiętaj, że nie musisz nikogo na siłę przekonywać. Pisz dobrze mądrze i sensownie. Wesołych Świąt.

    1. Charlie dzięki wielkie za ten komentarz. Nie muszę robić nic na siłę. Ale czasem tak się właśnie czuję. Kurde uwielbiam to wszystko co robię, to co poznaję i moją nową wiedzę, ale czasem jest jak jest………….
      Wesołych Świąt!!!! Dzięki :*

  5. Dziś Ula mówisz o tym, że nie wiesz o czym mówić, bo inni mogą cię przebić wiedzą?
    Tak zrozumiałam ten wpis.
    To chyba nieistotne, czy znajdą się mądrzejsi, są mądrzejsi, znajdzie się ktoś, kto ciebie skrytykuje za to, co mówisz, piszesz.
    Po prostu, jesteś pozytywna i masz jakiś plan podzielenia się tym z innymi. Patrz na swój plan : )
    A jeśli powera chwilowo gdzieś zagubiłaś, to polecam afirmacje i Dziennik Sukcesów : )

    1. Hmm… W sumie nie to chciałam przekazać. Wiem o czym mówić i nie boję się, że ktoś przebije mnie wiedzą. Boję się, że…. to co uważam za baardzo sensowe i potrzebne (nie tylko dla mnie) nie dotrze tam gdzie potrzeba, bo ludzie zmęczeni „prawdami” tego świata stwierdzą, że to kolejne „new age-owskie” bzdury czy coś w tym rodzaju.

      Zagubiłam się sama w sobie. Zastanawiam się co tak naprawdę jest ważne dzisiaj… a co może mniej…. muszę porzucić swój cholerny perfekcjonizm!!!

Odpowiedz na „CharlieAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge