Szczęście kluczem do sukcesu!

Wiktymologia.

I-Am-Not-A-VictimChciałabym się podzielić z Wami ciekawym tematem. We wcześniejszym wpisie „Trzy pożytki złego samopoczucia” wspomniałam, że zgłębiam powoli wiedzę na temat psychologii pozytywnej. Psycholodzy, którzy zajęli się kreowaniem nowej dziedziny psychologii, we wstępnych opracowaniach analizowali wcześniejsze badania, które poświęcały wiele uwagi dla negatywnych i patologicznych aspektów życia człowieka.

Jednym z takich zagadnień była WIKTYMOLOGIA.
Wiktymologia (z ang. victime – ofiara) jako dziedzina nauki zajmuję się m.in. ofiarami przestępstw i predestynacją do stania się poszkodowanym. Powstała w Stanach Zjednoczonych.

Chciałabym tutaj zatrzymać się na psychologicznymi sylwetkami ludzi, którzy świadomie bądź też nie, chcą uchodzić za ofiary, w ten sposób ujmując sobie trochę odpowiedzialności za np. podejmowane decyzje.

Twórca psychologii pozytywnej Seligman twierdzi, że wiktymologia posunęła się wyraźnie za daleko. Przypisywanie swoich kłopotów temu, że jest się ofiarą po prostu stało się zwykłym, wręcz rutynowym usprawiedliwieniem.

Wiktymologia stanowiła jednak podłoże całkiem pozytywnych przedsięwzięć. Za przykład można podać to, że alkoholik do lat 30-tych XX w. używał w stosunku do siebie określeń „zły człowiek”, „grzesznik” czy „zły charakter”. Najważniejszym dokonaniem Anonimowych Alkoholików było to, że dostarczyli nowej interpretacji: „jesteś chory”. Pomogło to ludziom uzależnionym zrozumieć, że są po prostu chorzy, a choroby można leczyć.

Korzyści z wiktymologii:
  • opowiadamy się po stronie słabszych,
  • kiedy winą za swoje niepowodzenie możemy obarczyć kogoś lub coś innego (np. chorobę, rasę, płeć) – to czujemy się lepiej. W takim wypadku nasze poczucie własnej wartości przynajmniej chwilowo rośnie,
  • przedstawienie siebie jako ofiary powoduje, że zamiast pogardy i litości otrzymujemy współczucie i wsparcie.
Koszty wiktymologii:
  • tymczasowy charakter wynikającego z niej pocieszenia. Czujemy się dobrze tylko przez krótki czas,
  • czasami nie ma ona racji. Problemem możemy być my sami, nasze rzeczywiste uczynki, złe decyzje itd.,
  • poziom naszej odpowiedzialności spada, nie ponosimy konsekwencji,
  • deformuje istotę heroizmu.

Młodzi ludzie często uznając się za ofiary popadają w tzw. wyuczoną bezradność. Nie analizują zdarzeń, nie zastanawiają się nad sobą. Wierzą, że nic nie zależy od nich, a jedynie jest skutkiem miejsca czy sytuacji w jakiej się znajdują. Jest to najważniejszy koszt koncepcji wiktymologii.

Dzięki za przeczytanie mojego artykułu, mam nadzieję, że wniósł trochę nowej wiedzy. Jest ona jednak o wiele bardziej obszerna. Ja skupiłam się tylko nad jednym z zagadnień ;)

(Źródło: Psychologia pozytywna. Nauka o szczęściu, zdrowiu, sile i cnotach człowieka. Red. Janusz Czapiński, Warszawa 2004)

23 Komentarzy

  1. 11/12/2013    

    Ja pozwolę sobie odejść trochę od tematu artykułu. Nie wiem jak wygląda to od strony Windowsa, ale mi na linuksie nakładają się na siebie czcionki w przypadku tego artykułu. Bardzo możliwe, że użyłaś zbyt dużej czcionki, a blok w którym wyświetla się tekst ma stałą szerokość.
    Ańfachowy ostatnio opublikował…Wielkie Derby Śląska Nr 100!My Profile

    • 11/12/2013    

      na windzie wszystko ok na linuxie bywają inne czcionki to może być przyczynom
      Malec Łukasz ostatnio opublikował…Jestem 2 miesiące w biznesie dlaczego mi nie wychodzi !!!My Profile

    • 11/12/2013    

      Dzięki za tą uwagę. Ogólnie to nie znam się na tym za bardzo, zwłaszcza, że nigdy nie używałam Linuxa. Przymierzam się do aktualizacji skórki, która jest o wiele bardziej funkcjonalna. Pozdrawiam!

      • Klaudia's Gravatar Klaudia
        13/12/2013    

        Przygotowując nową wersję strony, sprawdź ją nie tylko pod Linuxem, ale też pod coraz popularniejszym Mac’iem. Swoją drogą, ciekawa interpretacja wiktymologii. Dzięki i pozdrawiam.
        Klaudia ostatnio opublikował…Jak założyć żaluzje w kasecie?My Profile

        • 13/12/2013    

          Ok dzięki bardzo za porady. Od strony technicznej jestem raczej noga ;) ale mam kilku takich Dobrych Ludzi do pomocy :)
          Pozdrawiam również!

    • 13/12/2013    

      Ja przeglądam bloga pod kontolą kubuntu i wszystko wyswietla sie ok
      Malec Łukasz ostatnio opublikował…Jestem 2 miesiące w biznesie dlaczego mi nie wychodzi !!!My Profile

  2. 05/12/2013    

    Ok stajemy się ofiara własnych błędów ale czy oby na 100% możemy się tłumaczyć z własnej niemocy.
    Szczerze jeżeli chcemy sami sobie wmówić że ten czy tamten błąd to nie do końca nasza wina to powiększamy swój błąd jeszcze bardziej.
    Nie potrafię zrozumieć osób które zamiast wyciągnąć wnioski z błędów całą winę próbują zwalić na własną niemoc.
    Krzysztof Macul ostatnio opublikował…Jak pisać bloga aby osiągnąć sukcesMy Profile

    • 05/12/2013    

      Nie jestem psychologiem ale wszystko można zrównać do twojej winy ,że ktoś cie napadł bo poco tamtędy szedłeś. Z drugiej strony wydaje i sie że osoby z mała samo oceną biorą za wiele na swoją winę. zresztą ofiary przemocy uważają że one są winne a nie ich oprawcy. Zresztą oni sami twierdzą ze te ofiary ich do tego skłoniły. Ale opieram to na swoich własnych obserwacjach. To raczej aroganckie osoby obwiniają wszystkich do o koła. Ula porusza kwestie nad używania tego stwierdzenie ale to mim zdaniem może się tyczyć dowolnego innego np Masz 100% wpływ na swoje życie. Po części jest to prawdą która z drugiej strony stoi z sobą w sprzeczności. Ogranicza cię środowisko technologiczny bum nie miał by szans bycia bez powszechnej edukacji. Zresztą nasz umysł automatycznie podejmuje decyzje w każdej sekundzie naszego życia bardzo łatwo to za obserwować prowadząc samochód 90% liderów MLM w tym czasie nagrywa materiały na video. Możecie zrobić pewien eksperyment podnieście lewą nogę i lewą rękę i spróbujcie wykonywać nimi równocześnie owalne ruchy w przeciwnym kierunku. Może i się czepiam ale sformułowanie jesteś w 100% odpowiedzialny za wszystko wokół siebie Powinno brzmieć możesz osiągnąć wszystko czego zapragniesz i nauczyć się radzić z przeciwnościami losu. Jest to moim zdaniem obarczone mniejszym błędem.
      Malec Łukasz ostatnio opublikował…Jestem 2 miesiące w biznesie dla czego mi nie wychodzi !!!My Profile

  3. 05/12/2013    

    Stawianie się w roli ofiary jest bardzo często najprostsze. Jest w pewnym sensie ułatwieniem codziennego funkcjonowania. Bo tak fajnie nie być za nic odpowiedzialnym…

    Każdego jednak stać na to żeby wziąć życie we własne ręce :) Tylko kiedy sami kreujemy swoją przyszłość, mamy na nią wpływ. Nie zostawiajmy niczego przypadkowi :) Osiągajmy to o czym marzymy :)

    Tego życzę wszystkim i sobie :)
    Pozdrawiam
    Kasia Debska
    Katarzyna Debska ostatnio opublikował…Piramida potrzeb Maslowa wytrychem do przyśpieszonego rozwoju osobistegoMy Profile

  4. 05/12/2013    

    Zgadzam się z przedmówcami ;) że wielu osobom łatwiej jest się postawić w roli ofiary i po części zrzucić z siebie odpowiedzialność za swoje błędy. Każdy popełnia błędy i ma do tego prawo. Przecież nie jesteśmy istotami nieomylnymi. Tylko brakuje nam odwagi, żeby się do nich przyznać. Wszyscy są winni, tylko nie ja sam. Życie byłoby o wiele łatwiejsze, jakby każdy brał za siebie odpowiedzialność :) Pozdrawiam
    Ela Obara ostatnio opublikował…Przeszkody w realizacji planów i marzeńMy Profile

    • 05/12/2013    

      Dziękuję Elu za komentarz, zgadzam się z Tobą w 100% :) Pozdrawiam!

  5. 05/12/2013    

    Czasem czujemy się bezradni i to nic złego. Dajmy na to osoby narażone na przemoc w rodzinie z twierdzenie ze jest to ich wina o czemu są w takich związkach nie jest taka prosta i oczywista. Ludzie czasem znajdują się w istnej pętli bez wyjścia. I czasem same nie są wstanie się z niej uwolnić. Nakładają się na to jeszcze aspekty kulturowe wyznaniowe. zresztą określenie „ofiarą” ma szerokie zastosowanie morze ktoś być ofiara własnych działań. I chyba nie ma w tym określeniu nic złego do póty do puki oprawca jest poprawnie określany. Czasem jesteśmy my nim sami a czasem bywa nim jedna nie winna i z pozoru słuszna decyzja która tylko i wyłącznie w tych okolicznościach okazała się błędna. Ale czy da się to jednoznacznie rozstrzygnąć ?
    Malec Łukasz ostatnio opublikował…Jestem 2 miesiące w biznesie dla czego mi nie wychodzi !!!My Profile

    • 05/12/2013    

      Oczywiście masz rację, określenie „ofiara” ma bardzo szerokie zastosowanie. Wiktymologia dzieli się jeszcze na subdziedziny, ale nie chciałam za bardzo się w to wgłębiać. Np. wiktymologia kryminalna ona bada rzeczywiste i prawdziwe OFIARY swoich oprawców.
      Wiele naszych decyzji i ich konsekwencji nie da się jednoznacznie rozstrzygnąć, ale takie już jest życie, nie wszystko jest czarne bądź białe.

  6. Paweł Bińkowski's Gravatar Paweł Bińkowski
    05/12/2013    

    Świetny wpis, który uświadamia sytuacje, z którymi spotykamy się na co dzień :)

  7. 05/12/2013    

    Podstawą sukcesu jest przyjęcie odpowiedzialności z to jak wygląda życie. Nie chodzi oczywiście o katastrofy czy wojny. Ale przyjmowanie roli ofiary nigdy nie jest usprawiedliwione, bo w każdej chwili mamy możliwość podejmowania decyzji które zmieniają nasza sytuację i to my kreujemy naszą rzeczywistość. Z drugiej strony „amerykański sen” wypacza prawo do smutku i zniechęcenia. Uśmiechnięte OK załatwia a właściwie zamiata pod dywan wszystko co złe. A życie to nie tylko radości. Jednak ze smutkami trzeba się mierzyć a nie im poddawać.
    Mateusz Brol ostatnio opublikował…Kupowanie to ryzykowna gra – co wpływa na decyzje kupującego.My Profile

    • 05/12/2013    

      Mateusz będziesz musiał kiedyś napisać u mnie jakiś artykuł, bo mądrze prawisz :)
      Rzeczywiście zawsze jest „How are you? – I’m fine, thank You”. Nie ważne czy ma się złamaną rękę czy właśnie nas okradli ;)

  8. 05/12/2013    

    Myślę, że wielu osobom łatwiej jest po prostu postawić się w roli ofiary i po części zrzucić z siebie odpowiedzialność za błędy. Czego nienawidzę najbardziej to wymówek typu „nie wiedziałem”, albo innych żenujących „argumentów”. Miałem kiedyś przełożoną, która za każdym razem, kiedy działo się coś niedobrego w zespole, tłumaczyła się niewiedzą i uważała, że to ją tłumaczy. Jednocześnie sugerowała kto był rzekomo winny. Można sobie tylko wyobrazić jak bardzo była (i nadal) jest to osoba nielubiana przez innych.

    Pozdrawiam :)
    Jakub ostatnio opublikował…Jak radzić sobie z gniewem?My Profile

    • 05/12/2013    

      Jakub dziękuję za komentarz! Zasłanianie się wymówką „nie wiedziałem” jest rzeczywiście irytujące. Czasami nasuwa się pytanie, czy to jest odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu, czy tylko robi sztuczny tłum :D

  9. 05/12/2013    

    tzw. wyuczoną bezradność. to chyba dotyczy wiekszości Polaków.
    Patrząc na rzeczywistośc to większość z nas stara sie przerzucać winę gdzie indziej , a nie szukają przyczyn u siebie.
    darek mołodecki ostatnio opublikował…Google Drive jak go wykorzystać? + Film jak to zrobićMy Profile

    • 05/12/2013    

      No niestety dużo jest prawdy w tym co napisałeś. Ta cecha dotyczy sporej grupy ludzi, których znam ;)

  1. Bogaty równa się Szczęśliwy? - Ula Bogdał on 06/03/2014 at 8:51 PM
  2. Szczęście w praktyce - zalety i stan uskrzydlenia. - Ula Bogdał on 12/12/2013 at 9:51 AM
  3. Prawdziwe szczęście w praktyce - zalety i stan uskrzydlenia. - Ula Bogdał on 12/12/2013 at 9:30 AM

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

CommentLuv badge