Zgubny perfekcjonizm i przytłaczająca ambicja.

Chris Piascik/flickr.com/CCHmmm…. Ostatnio dotarło do mnie coś, z czego nie zdawałam sobie sprawy (albo nie w tak dużym stopniu). PERFEKCJONIZM rządzi moim życiem. I nie pyta mnie o zdanie. ;) Zaczyna się od zwykłego sprzątania – nie wyjdę z domu, dopóki nie jest w nim dokładnie wszystko posprzątane, nie zrobię zakupów bez przygotowywania szczegółowej listy i to najlepiej dzień przed etc. A kończy się na tym, że po napisaniu powyższego akapitu zmieniłam go już 5 razy i ciągle uważam, że jest do niczego. ;)

PERFEKCJONIZM przeszkadza mi, męczy mnie, doprowadza do ogromnych wyrzutów sumienia i nieustannej gonitwy myśli co zrobić, jak zrobić to lepiej i najlepiej JUŻ!
Matko przed chwilą przeczytałam, że w psychologii nadmierny perfekcjonizm nazywany jest D E W I A C J Ą! ;)

Kojarzy mi się również z byciem przesadnie ambitnym.
AMBICJA z łac. ambitio – żądza uznania. Żądza… czyli coś mocnego, wydaje mi się, że wręcz negatywnego. Jesteśmy wychowywani i uczymy nasze dzieci, aby były ambitne, najlepsze. Czy cała masa zajęć pozalekcyjnych czyni nasze dzieci szczęśliwymi? Czy my ciągle dążąc do realizacji coraz to nowych celów (najlepiej też coraz trudniejszych) czujemy się szczęśliwi?
Osho wspominany przez ze mnie w artykule „Szczęście do góry nogami?” mówił, że:

Żadna ambitna osoba nie była nigdy szczęśliwa;
ludzie ambitni są najnieszczęśliwsi na świecie.

Pamiętajcie, mam na myśli przesadną ambicję, wygórowaną. Osho mówił o każdym rodzaju bycia ambitnym – z tym nie mogę się do końca zgodzić.

Wracając do perfekcjonizmu. Pisanie bloga. Wiecie co to oznacza dla perfekcjonistki…? Aż mi brakło słów na określenie tego stanu. :)

Kiedy piszę, myślę o tym, aby wpis:

  • nie był za krótki (bo jaką może mieć wartość, krótka notatka),
  • nie był za długi (bo przecież kto to przeczyta),
  • słownictwo było zróżnicowane, ale też nie za bardzo pogmatwane,
  • nie był zbyt „sztywny”, ale za dużo żarcików i emotikonów to też nie za dobrze,
  • zawierał błyskotliwe puenty, choć wiem, że nie jestem literacko uzdolniona ;),
  • w ogóle, żeby był „naj” pod każdym względem, choć nigdy, przenigdy jeszcze nie byłam do końca i na 100% zadowolona…

Ehhh… Aż się prosi o stwierdzenie TAKE IT EASYNOBODY IS PERFECT :D

Czytałam, że perfekcjonizm przeszkadza w działaniu, bo nigdy nie jest się do końca usatysfakcjonowanym swoimi dokonaniami. W związku z tym, że ciągle coś dopracowujemy do stanu idealnego, często kończy się to tym, że nie wprowadzamy danego projektu czy pomysłu w życie. A ja wprowadzam, czyli jeszcze nie jest ze mną tak do końca źle. ;)

Nie wiem czy czytaliście stronę „o mnie”. Pisałam tam, że od zawsze kształciłam się w zakresie przedmiotów ścisłych i w tym czuję się dobrze, wśród cyferek, jasno określonych zasad, reguł. Potrafię każdy wyuczony schemat powtórzyć obudzona w środku nocy. W takich tematach perfekcjonizm odnajduje się idealnie. Nie lubię tworzyć – lubię korzystać z tego co już wymyślone i sprawdzone. Ma to dla mnie największy sens i wprost uwielbiam zajmować się czymś, gdzie nie ma żadnego „ale”. Jednak wyszłam poza te ramy i TWORZĘ. Tworzę coś nowego, mam nadzieję, że przydatnego.

Pozdrawiam Was serdecznie i wierzę, że nie napisałam tego, aż tak źle jak mi mówi moja podświadomość i że może komuś jednak się spodoba! :)

Zdjęcie dzięki uprzejmości Chris Piascik/flickr.com/CC

20 thoughts on “Zgubny perfekcjonizm i przytłaczająca ambicja.

  1. Perfekcjonizm w przyrodzie nie istnieje i tego się trzymam. To jest choroba 21 wieku, perfekcjonizm – muszę być dobry bo inaczej nie znajdę pracy albo co powie szef jak nie bede dobry. Na ulicach można spotkać idealnych kierowców, z których każdy z nich jest najlepszy i zawsze poucza drugiego zamiast ustąpić i przepuścić pojazd który czeka. Dlatego w dzisiejszych czasach ludzie popadają w kompleksy i co dalej … depresje, nerwice i inne schorzenia psychiczne jest tego coraz więcej, bogactwo, kariera brak czasu dla bliskich, a gdzie wartości moralne. Ambicja zawsze zabija i zaplata błędne koło, kto sobie z tym nie poradzi to przegra. I jeszcze jedno – perfekcjonizm porownałbym do innego słowa na „P” ale to już pozostawiam bez komentarza.
    Pozdrawiam. Sylwek
    Sylwek Nalepa ostatnio opublikował…Jak inwestować w siebie?My Profile

    1. I to jest właśnie nasza zmora – można się samemu zamęczyć takim poprawianiem!
      Ps. czytam Twojego bloga jest super – gratuluję! :)

  2. Perfekcjonizm potrafi zabić nasze działania.
    Wiem że dla Ciebie Ula wszystko musi być cacy ale w moim przypadku jest zupełnie inaczej.
    Wiem jestem typem który należy do tych którzy raczej rzadko są poukładani, ale co tam.
    Uwielbiam spontaniczność, która raczej kojarzy się z chaosem niż perfekcją ale to chyba jest już gdzieś tam głęboko we mnie wyryte.
    Krzysztof Macul ostatnio opublikował…Czy pisać bloga jeżeli mam …?My Profile

    1. No cóż – masz rację ;) A wiesz, że kobiety rzadko przyznają rację mężczyznom ;)

      Tylko właśnie kto w dzisiejszych czasach ma ZA DUŻO CZASU?

  3. Bycie perfekcyjnym nie jest niby złe, ale faktycznie może być irytujące. Dla mnie wygląda to czasami tak, jakby ktoś nagle nałożył klapki na oczy i widział tylko jeden, jakiś tam cel. Fajnie, a co z resztą, a co z innymi osobami wokół? To jest jak uzależnienie. Z drugiej strony nie wiem, czy totalne lenistwo nie jest jednak gorsze…
    Jakub ostatnio opublikował…Metoda MnemotechnicznaMy Profile

    1. Wiesz uzależnienie to świetne określenie. Tak właśnie się czuję czasem. A jeżeli chodzi o lenistwo to wiesz – wpadanie ze skrajności w skrajność. I tak źle i tak nie dobrze ;)

  4. Jasne, nobody is prerfect ;) Dobrze, że dostrzegłaś to w sobie. Perfekcjonizm, czy jest coś takiego? Ja również jak coś robię, staram się, aby było idealne. Jakiś czas temu zdałam sobie sprawę z tego, że jest to dla mnie zgubne. Nie można w nieskończoność czegoś poprawiać. Dobra rada, która być może Ci się przyda (dotyczy pisania na blogu). Pisz i nie zaglądaj do notatek, cały czas pisz. Zredaguj później, tylko nie redaguj w nieskończoność. Zobaczysz, że perfekcjonizm nie istnieje. Nie ma osoby perfect. Każdy coś poprawia ;) Powodzenia
    Ela Obara ostatnio opublikował…Ile potrzebujesz czasu aby wejść w nawyk?My Profile

    1. No jest. Na pewno jest. Bardzo to odczuwam na sobie. Poprawianie, zmienianie bez tego na pewno nie umiem się obejść (jeżeli chodzi o pisanie). Zobaczę co da się zrobić, ale marne nadzieje ;)

  5. uuuu brawo! Jaka spowiedź oczyszczająca! Takie pisanie, to świetna terapia. Zwizualizuj sobie tego ambiciarza w Tobie i jak zacznie gadać nie tak nie tak – to mów jak do swojego alter ego – a prawie tak!!! Won wieśniaku :) Przecież rzeczy są dla nas a nie my dla rzeczy. Świat przez ten idealizm się nie zmieni. Co z tego, że tysiąc razy przestawisz szklankę. Co to zmieni? Że stoi inaczej a ty marnujesz wiele chwil, które mogłaś spędzić na czymś fantastycznym. Życzę luuuuziku.
    Mateusz Brol ostatnio opublikował…Cele nadrzędne czym są i jak je wyznaczać.My Profile

    1. ;) Terapia wydaje mi się, że trafiona, bo czuję się trochę lepiej, że wszyscy teraz wiedzą, że uważam się za beznadziejną :) Ludzie nie lubią idealnych osób (choć takich nie ma), a na taką pewnie się kreuje ukrywając to czy tamto ;)
      Co do tego małego kolesia to wykopię go moim Brucem Lee :D
      Luz blues – przyjęłam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge