Zuzia Macheta – kochany motylek.

Zuzia Macheta

Chciałabym dzisiaj napiać o wyjątkowej osobie. Bardzo młodej osóbce, która ma 7 lat, a swoim doświadczeniem życiowym mogłaby obdzielić wielu dorosłych. Przy czym to doświadczenie kojarzy się przede wszystkim z cierpieniem. Fizycznym. Zuzia Macheta to mała dziewczynka, której historię śledzę już jakiś czas. Śliczna, kochana i cudowna mała, dzielna osóbka. Urodziła się i już ją wszystko bolało, jak opisuje to jej mama. Chora na rzadkie schorzenie w skrócie EB – pęcherzowe oddzielanie się naskórka. Kochany motylek, bo tak nazywane są dzieci z tym schorzeniem. Więcej informacji o historii i choroby i samej Zuzi na jej stronie http://www.zuziamacheta.com/pl/historia-zuzi. W skrócie chodzi o to, że jej skóra nie produkuje kolagenu i „nie trzyma się” ciała. Niewyobrażalne dla praktycznie każdego z nas. Przecież skóra to skóra, zawsze jest na swoim miejscu…

Zuzia MachetaŚledzę fanpage Zuzi i za każdym razem jestem pełna podziwu. Kochana, wspaniała Zuzia na każdym zdjęciu jest uśmiechnięta. Na każdym! Mimo bólu, mimo współistniejących dolegliwości (bo oddzielanie się naskórka to nie wszystko przy tej chorobie!).

Rodzice Zuzi dowiedzieli się, że w Ameryce leczy się dzieci z tym schorzeniem, nowatorskim sposobem przeszczepiana szpiku i komórek macierzystych. Potrafię sobie tylko wyobrazić jaka to musiała być radosna dla nich nowina. Do czasu… gdy okazało się, że koszt takiej kuracji to bagatela 6 milionów złotych. Ogromna ilość pieniędzy. W zderzeniu z taką informacją nie wiem czy można mieć nadzieję na samodzielne uzbieranie takiej kwoty… jednak zbiórka ruszyła. Zarówno na dobryklik.pl jak i na siepomaga.pl. Moje dwa ulubione i ukochane portale pomagające dzieciom (i nie tylko) zmagającymi się z chorobami. Mam nawet screena zbiórki z dnia 22 kwietnia, gdzie już wtedy kwota zebrana była powalająca bo ponad milion osiemset tysięcy zł!!! Chyba nie pamiętam takiej ogromnej zbiórki na siepomaga. Nie jestem teraz pewna, ale chyba nie cały miesiąc później kwota była już uzbierana!!! Mama Zuzi w tym czasie w wywiadach wypowiadała się, że miała nadzieję na zbiórkę całej kwoty w przeciągu paru lat. A tutaj tak krótki okres czasu, mocą tak wielu wspaniałych ludzi UDAŁO SIĘ praktycznie w chwilkę zebrać tak ogromną ilość pieniędzy! Jak o tym myślę, to zawsze się wzruszam, że jest tylu cudownych ludzi na świecie, że świat jest taki piękny i pełny miłości. Zdarzało mi się wchodzić na tą zbiórkę i co parę minut odświeżać stronę. W tym czasie wpłaty wzrastały o kilka tysięcy złotych! Serce rośnie w takich chwilach. W tym samym momencie na dobryklik.pl zebrano blisko 200 tysięcy zł gdzie jeden klik dziennie to wartość 10 gr!

Zuzanka wyjeżdża do Stanów za trzy dni! I wszystko się wtedy zacznie, przygoda po lepsze jutro, jutro bez bólu, opatrunków i łez. Myślę codziennie o tej małej, wspaniałej istotce, a śledząc jej fanpage dociera do mnie jak cudowną ma rodzinę, która tak bardzo ją wspiera.

Poruszyła tysiące ludzkich serc. Wiecznie rozpromieniona, radosna i pełna wiary w to, że wyzdrowieje jak to mówi w Aremyce :D Jest dla mnie wzorem, choć jest dzieckiem. Pomaga wielu ludziom nawet nie mając o tym pojęcia. Daje nadzieję, porusza serca, kopie w tyłek wiecznych malkontentów. Jest Aniołem. Chciałbym odjąć jej cierpienia, każdy by chciał. W najbliższym czasie wreszcie się to uda.

Zuziu całuję Cię i przytulam. Dziękuję Ci za to, że jesteś i w sercu na dnie wiem, że wszystko będzie dobrze! Jesteś waleczna, dzielna i niesamowita. Chciałabym posiadać chociaż jedną Twoją cechę!

2 thoughts on “Zuzia Macheta – kochany motylek.

Odpowiedz na „GośćAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge