Życiowe plany.

by CutenessAreej/flickr.com/CC

Smoleńsk. Drażliwy temat dzisiejszej, jak na ten moment moim zdaniem, głównie sceny politycznej. Ale ja mam jedno moje własne wspomnienie dotyczące osoby, która zginęła w tej katastrofie lotniczej. Znałam prywatnie jedną osobę. Był to ksiądz z londyńskiego kościoła, do którego chodziliśmy z mężem na nauki przedmałżeńskie – prałat Bronisław Gostomski.

Życiowe plany…

Życia niestety nie da się zaplanować. Długoterminowe plany mogą pęknąć jak bańka mydlana jednego dnia. Czy jesteśmy na to gotowi, że nasze życie nagle może wywrócić się do góry nogami i już nigdy, albo na długo nie wrócić na stare tory? Nie sądzę… Wydaje mi się to chyba nawet średnio możliwe. Nawet tzw. twardziele miękną w obliczu tragedii… Czemu o tym piszę? Pamiętam jak na którymś kazaniu prałat Gostomski mówił, że jeszcze 5 lat i przechodzi na emeryturę, wraca do Polski, bo ciągle za nią tęskni. Było to w 2007 roku. Trzy lata później w kwietniu 2010 okazało się, że nigdy do tego momentu nie doczeka.

by CutenessAreej/flickr.com/CC
by CutenessAreej/flickr.com/CC

Mądre słowa prałata Gostomskiego.

Było to siedem lat temu, gdy podczas nauk ksiądz Bronisław powiedział nam: „Niech nad waszym gniewem nigdy nie zachodzi słońce”. Pamiętam, że wtedy te słowa były mi naprawdę bardzo potrzebne. Mówił też wiele innych bardzo mądrych rzeczy. Słów, które zapadały w pamięć. Co niedzielę, mimo tego, że mieszkałam w innym kraju, że nie miałam wcale presji chodzenia do kościoła.  Chodziłam… i to z własnej nieprzymuszonej woli. Chodziłam chętnie, z ogromną potrzebą. Prałat Gostomski był niesamowitym, ciepłym, wspaniałym, wprost cudownym człowiekiem, księdzem. Uwielbiałam jego kazania. Wspierał mnie i moją duszę w momencie największej niepewności, wątpliwości, których w obcym kraju miałam naprawdę wiele.

A teraz kilka banałów ;)

Tak sobie myślę… Czy nie powinniśmy bardziej cieszyć się życiem i dniem codziennym? Wiem, to banał pewnie… Ale to prawda. Czy w codziennej gonitwie czasem zastanawiamy się, że ten weekend, na który planujemy spotkanie czy wyjazd może nigdy nie nadejść? Nie mówię, że powinniśmy codziennie zastanawiać się nad tym, że już za tydzień to może coś się stać… bo to bez sensu. Ale warto choć na chwilę się zatrzymać i pomyśleć, ale piękny jest ten dzień, ale mi fajnie, ale wspaniała wiosna przyszła. Bo „dzisiaj” to tak naprawdę wszystko co mamy.

Planowałam ten wpis na 10 kwietnia czyli rocznicę smoleńskiej tragedii. No, ale jak to widać z planami jest różnie. :) Pięć lat temu, tego dnia, byłam w 9 miesiącu ciąży i jedyne o czym myślałam to to, że ci ludzie mieli dzieci i byli czyimiś dziećmi i że wiele osób teraz bardzo cierpi. Każde życie kiedyś się kończy, życzę Wam i sobie również, aby nie urwało się ono nam nagle. Cieszmy się tym co mamy, bo naprawdę mamy wiele…

16 thoughts on “Życiowe plany.

  1. myślę, że planować trzeba ale równie ważne jest nastawienie, że jak coś nie wypali to świat się nie zawali
    trzeba wtedy żyć dalej i w głowie układać kolejny plan zawojowania świata ;)

  2. Ja żyję z dnia na dzień od trzech lat. Cieszę się tym co tu i teraz. Tego się trzeba nauczyć. Teraz dopiero rozumiem powiedzenie ” Jak chcesz rozśmieszyć Boga, powiedz mu o swoich planach” Mam marzenia ale nie w klatce czasowej. … Pozdrawiam
    Justyna ostatnio opublikował…102 lata to nie za dużo, by tańczyćMy Profile

    1. Wow, od trzech lat to super wynik :) Trochę nie podoba mi się to powiedzenie, bo to nie Bóg decyduje o tym co nas czeka, tylko my sami, tylko i wyłącznie. Czasem zdaje nam się, że coś chcieliśmy, a sami w środku już dawno podjęliśmy decyzję, że nie tędy droga. W życiu nie ma ani zbiegów okoliczności, ani przypadków. Wszystko dzieje się tak jak powinno. Często wiele rzeczy nam nie pasuje, ale musimy się zastanowić nad tym czego chcemy tak naprawdę od życia, a nie tylko co nam się wydaje, że byłoby ok.

  3. Świetny wpis. To prawda życia nie da się zaplanować oczywiście należy pomagać w realizacji postawionych sobie celów i dążenie do nich. I niestety nie doceniamy tego co mamy i chcemy więcej a tak jak napisałaś powinniśmy bardziej doceniać to co mamy i dbać o to.
    kita ostatnio opublikował…BON PODARUNKOWY NA KAŻDĄ OKAZJĘMy Profile

    1. Dzięki wielkie za komentarz i miłe słowa :) Należy po prostu dążyć do celu, marzyć, myśleć pozytywnie i dążyć do celu. Jak po drodze okaże się, że plan zmienił tor to i zmieniać decyzje, a nie tkwić przy czymś nierozsądnym albo nie wpływającym na nas dobrze bez ustanku. Bo to rodzi frustracje. Ludzie często doceniają to co mają dopiero jak to stracą, bo wtedy jak na dłoni widać jakie to było ważne, a na co dzień uważane za zwyczajne i trwałe.

  4. Bardzo mądrze napisane.. Ula lubię czytać Twoje wpisy.. :) co do cieszenia się z tego co mamy to tak naprawdę wielu z nas tego nie docenia niestety…. :/ człowiek po przeżyciu jakieś tragedii .. traumy „budzi” się … i zaczyna doceniać, że tak naprawdę życie jest piękne… życie jest darem, którego nie możemy zmarnować, z którego musimy wycisnąć jak najwiećej się da… bo życie ma się tylko jedno… bardzo smutne jest jak niektórzy z własnej woli… targną się na życie.. a ktoś inny własnie ginie w tragiczbym wypadku… albo walczy z ciężką chorobą … :/ miejmy nadzieję, że świat ludzie stanie się lepszy że tak jak napisała p. Grażynka ludzie bedą potrafili „stanąć” zatrzymać się powiedzieć dziękuje ,,,, kocham Cię … pozdrawiam :)

    1. Dziękuję bardzo :) polecam się na przyszłość :) Życzę wszystkim i także sobie, żeby cieszyć się życiem już teraz, bez potrzeby tej nagłej i drastycznej pobudki. Pozdrawiam również :)

  5. Nie jest banałem Ula to, żeby cieszyć się dniem codziennym.
    Piszesz o śmierci w wypadku. Ja nie mogę otrząsnąć się z wiadomości o wypadku obcych ludzi, którzy zginęli niedaleko mojego miejsca zamieszkania – młodzi jechali z zaproszeniami ślubnymi…
    Warto żyć tak, jakby dzień dzisiejszy miał być ostatnim. Umieć przeprosić, umieć powiedzieć kocham cię.

    1. Grażynko no tak, masz rację, nie jest to banałem. Ale czasem wydaje mi się, że można by tak mówić i mówić, a inni pomyślą taak jasne ciesz się życiem i dniem codziennym jak muszę spędzić ileś tam godzin w pracy itp. Nie dociera to do nas. Do mnie czasem też nie, choć szybko przywołuję się do porządku. :)

      Pięknie to napisałaś, że trzeba umieć przeprosić i powiedzieć kocham cię… Ludzie latami tego nie robią, a potem jest już najczęściej za późno.

Odpowiedz na „SylwiaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

CommentLuv badge